Budowanie zespołu agentów nieruchomości. Do tej decyzji dojrzewałam latami
Rozwijając DT Nieruchomości, podjęłam decyzję o stworzeniu własnego zespołu agentów i właśnie stawiam pierwsze kroki w tym kierunku. To dla mnie ważny etap, do którego, jak dziś widzę, przygotowywałam się znacznie dłużej, niż początkowo przypuszczałam. Niedawno postanowiłam wrócić do swojej pracy magisterskiej, w której zajmowałam się budowaniem skutecznych zespołów w sporcie i biznesie. Nie spodziewałam się, że jej ponowna lektura wywoła we mnie tyle refleksji.
Choć dopiero rozpoczynam ten etap rozwoju DT Nieruchomości, zainteresowanie współpracą, przywództwem i rozwojem ludzi towarzyszy mi od niemal dwudziestu lat. Zmieniały się okoliczności, zdobywałam kolejne doświadczenia zawodowe, a te tematy wciąż pozostawały mi bliskie. Dopiero teraz zaczynam dostrzegać, jak wiele wcześniejszych decyzji i doświadczeń miało wpływ na to, w jaki sposób chcę rozwijać DT Nieruchomości.
Od sportu do biznesu. Jak kształtowały się moje zainteresowania
Sport od najmłodszych lat zajmował ważne miejsce w moim życiu i nadal jest mi bliski. Studiowałam na Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie szczególnie ważne były systematyczność, dyscyplina i konsekwencja w dążeniu do celu. To wartości, które z powodzeniem można przenieść także do życia zawodowego.
Równocześnie coraz bardziej interesowało mnie to, jak funkcjonują ludzie, co wpływa na ich decyzje i dlaczego w podobnych sytuacjach potrafią zachowywać się zupełnie inaczej. Z natury jestem osobą empatyczną, uważną na emocje i potrzeby innych. Lubię obserwować, słuchać i próbować zrozumieć, co stoi za określonym zachowaniem.
Szczególnie ciekawiło mnie funkcjonowanie ludzi w grupie. Dlaczego w jednym zespole współpraca przychodzi naturalnie, a w innym, pomimo dużych możliwości poszczególnych osób, trudno osiągnąć wspólny cel? Jak duże znaczenie ma osoba, która przewodzi zespołowi, i co sprawia, że ludzie chcą angażować się w jego pracę?
Już podczas studiów zdobywałam doświadczenie zawodowe, pracując w Volvo jako doradca handlowy i zajmując się sprzedażą luksusowych samochodów. Było to środowisko, w którym mogłam rozwijać zainteresowania związane z biznesem, sprzedażą oraz budowaniem relacji z Klientami.
W pewnym momencie te dwa obszary mojego życia, sport i biznes, zaczęły się ze sobą coraz wyraźniej łączyć.
Praca magisterska, do której wróciłam po dziesięciu latach
Kiedy przyszedł czas na wybór tematu pracy magisterskiej, zdecydowałam się na zagadnienie, które pozwalało mi połączyć zainteresowania sportem z fascynacją ludźmi i zarządzaniem.
Moja praca nosiła tytuł „Budowanie skutecznego zespołu w sporcie i w biznesie”. Analizowałam w niej podobieństwa pomiędzy tymi dwoma środowiskami, szukając mechanizmów, które wpływają na współpracę, motywację i osiąganie wspólnych celów.
Pamiętam, jak bardzo interesowała mnie ta tematyka. Na tyle, że rok później postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę i ukończyłam studia z zarządzania zasobami ludzkimi na Politechnice Krakowskiej. Chciałam lepiej rozumieć procesy związane z kierowaniem zespołem, rozwijaniem kompetencji pracowników oraz tworzeniem warunków sprzyjających ich zaangażowaniu.
Ostatnio, przygotowując się do kolejnego etapu rozwoju DT Nieruchomości, odszukałam swoją pracę magisterską. Otworzyłam ją z dużym sentymentem i zaczęłam czytać. Kiedy spojrzałam na dedykację mojego promotora, a później na datę obrony, zatrzymałam się na dłuższą chwilę.
“20 października 2016 roku”
Minęło właśnie dziesięć lat.
Pomyślałam wtedy, że to niezwykły zbieg okoliczności. Dziesięć lat temu pisałam o zasadach budowania zespołów, analizowałam różne modele współpracy i zastanawiałam się nad rolą lidera.
Dziś jestem już na początku drogi do stworzenia własnego zespołu. Przede mną pierwsze spotkanie z wybraną kandydatką, a wraz z nim możliwość stopniowego przekładania tej wiedzy na praktykę.
Czytając kolejne rozdziały, z ciekawością sprawdzałam, jak bardzo zmieniło się moje spojrzenie na opisywane wówczas zagadnienia. Przez tę dekadę zmieniło się przecież tak wiele. Rozwinęły się technologie, pojawiły się nowe narzędzia i sposoby komunikacji, a środowisko biznesowe wygląda dziś inaczej niż w 2016 roku.
Jednak wiele zasad dotyczących ludzkich relacji nadal pozostaje aktualnych. Zaufanie, odpowiedzialność, wzajemny szacunek, umiejętność komunikacji czy jasno określone cele mają ogromne znaczenie niezależnie od tego, w jakiej branży pracujemy.
Czego nauczyły mnie lata doświadczeń w biznesie?
Praca magisterska i późniejsze studia pozwoliły mi zdobyć solidne podstawy teoretyczne, ale równie ważne okazało się wszystko, czego doświadczyłam później w życiu zawodowym.
Przez niemal dwadzieścia lat miałam okazję obserwować różne podejścia do prowadzenia biznesu, sposoby zarządzania ludźmi i budowania relacji zawodowych. Pracowałam w sprzedaży, współpracowałam z różnymi ludźmi i przyglądałam się temu, jak podejmowane przez liderów decyzje wpływają na funkcjonowanie zespołów.
Widziałam sytuacje, w których ludzie potrafili rozwijać swoje możliwości, ponieważ otrzymywali odpowiednie wsparcie i mieli poczucie, że ich praca jest ważna. Obserwowałam również, jak brak komunikacji, niejasne zasady czy niedostateczne zaufanie mogą osłabiać zaangażowanie nawet bardzo dobrych specjalistów.
Z biegiem lat zaczęłam coraz lepiej rozumieć, że dobry lider musi potrafić spojrzeć na współpracę z różnych perspektyw. Ważne są cele firmy, jej wyniki i odpowiedzialność za podejmowane decyzje, ale równie istotne pozostaje to, jak w codziennej pracy czują się ludzie, którzy te cele realizują. Każdy wnosi do zespołu coś innego. Mamy różne doświadczenia, charaktery, ambicje i sposoby działania. Nie wszystkim odpowiada taki sam model współpracy, a umiejętność dostrzegania tych różnic może mieć ogromne znaczenie dla powodzenia całego przedsięwzięcia.
Dziś, kiedy rozpoczynam budowanie zespołu DT Nieruchomości, właśnie na tych doświadczeniach opieram swoje podejście do przyszłej współpracy.
Jaki zespół chcę stworzyć w DT Nieruchomości?
Od początku zależało mi na tym, aby DT Nieruchomości było marką kojarzoną z wysoką jakością obsługi, uczciwością i odpowiedzialnym podejściem do Klienta. Budując zespół, chcę zachować te wartości i uczynić z nich podstawę naszej przyszłej współpracy.
Nie patrzę na rozwój zespołu wyłącznie przez pryzmat liczby agentów czy kolejnych przeprowadzonych transakcji. Oczywiście wyniki sprzedażowe mają znaczenie, ponieważ bez nich trudno mówić o stabilnym rozwoju firmy. Zależy mi jednak na tym, aby za tymi wynikami stała rzetelna praca i zaufanie Klientów.
Branża nieruchomości wymaga znacznie więcej niż znajomości rynku i umiejętności przygotowania atrakcyjnej oferty. Każdego dnia mamy do czynienia z ludźmi, którzy podejmują ważne decyzje dotyczące swojego majątku, miejsca zamieszkania, a często również przyszłości całej rodziny.
Dlatego tak istotne są dla mnie umiejętność słuchania, cierpliwość, dobra komunikacja i odpowiedzialność za przekazywane informacje. Tymi wartościami kieruję się również przy wyborze osób do swojego zespołu. Zależy mi na współpracy z agentami, którzy rozumieją, że relacja z Klientem nie kończy się na podpisaniu umowy, a profesjonalizm widać przede wszystkim w codziennym działaniu.
W budowanym zespole DT Nieruchomości chcę stworzyć przestrzeń, w której agenci będą mogli działać samodzielnie, mając jednocześnie pewność, że w trudniejszych sytuacjach mogą liczyć na wsparcie. Zależy mi na dzieleniu się wiedzą i doświadczeniem, wspieraniu rozwoju umiejętności oraz przekazywaniu standardów pracy, które wypracowałam dotychczas w DT Nieruchomości. Chcę również, aby z czasem każdy członek zespołu miał możliwość wniesienia własnych doświadczeń i pomysłów do naszej współpracy.
Wierzę, że w ten sposób można budować nie tylko skuteczny zespół, ale również silną reputację firmy. Taką, która wynika z jakości wykonywanej pracy i sprawia, że Klienci wracają oraz polecają usługi kolejnym osobom.
Pierwsza agentka i początek nowego etapu
Jednym z przyjemniejszych zaskoczeń ostatnich miesięcy było dla mnie zainteresowanie współpracą ze strony osób, które same zaczęły zgłaszać chęć dołączenia do DT Nieruchomości.
Nie rozpoczęłam jeszcze formalnej kampanii rekrutacyjnej, a mimo to pojawiły się osoby zainteresowane pracą w moim zespole. Odbieram to jako dobry sygnał i pewnego rodzaju potwierdzenie, że sposób, w jaki buduję swoją markę i relacje zawodowe, jest dostrzegany również przez innych.
Spośród zainteresowanych osób wybrałam już kandydatkę, z którą wkrótce spotkam się po raz pierwszy, aby porozmawiać o przyszłej współpracy. Bardzo cieszę się na to spotkanie, choć mam świadomość, że przede mną zupełnie nowy etap prowadzenia firmy. Wiedza i doświadczenie dają mi solidne przygotowanie, ale dopiero codzienna współpraca pokaże, jak najlepiej wykorzystać je w praktyce.
Chciałabym od początku przekazać nowej agentce standardy, które sama uważam za ważne. Pokazać jej, jak przygotowywać się do spotkań z Klientami, prowadzić rozmowy, analizować potrzeby i odpowiedzialnie przechodzić przez kolejne etapy transakcji.
Zależy mi również na tym, aby z czasem zyskiwała coraz większą pewność siebie i rozwijała własny sposób pracy. Nie chciałabym tworzyć zespołu osób działających według jednego, sztywnego schematu. Dużo ważniejsze jest dla mnie wspólne podejście do jakości obsługi i odpowiedzialności, przy jednoczesnym poszanowaniu indywidualności każdego agenta.
Mam też świadomość, że współpraca z ludźmi wymaga elastyczności. Czasami potrzebne będzie więcej rozmów i wskazówek, innym razem wystarczy pozostawić komuś przestrzeń do samodzielnego działania. Sama również będę się tego uczyć, ponieważ każda nowa osoba wnosi do firmy własne doświadczenia i spojrzenie na pracę.
Jeżeli kiedyś nasze drogi zawodowe miałyby się rozejść, chciałabym, aby ta współpraca pozostała dla niej wartościowym doświadczeniem, z którego będzie mogła korzystać w przyszłości.
Rozwój DT Nieruchomości to także mój rozwój
Powrót do pracy magisterskiej uświadomił mi jeszcze jedną rzecz. Chociaż przez lata zdobywałam wiedzę i doświadczenie, nadal mam wiele do nauczenia się. Tym razem nie chodzi już wyłącznie o własną działalność, ale o odpowiedzialność za sposób funkcjonowania zespołu i warunki, w których inni będą rozwijać się zawodowo.
Nie zakładam, że wszystko od początku będzie przebiegało zgodnie z planem. Z pewnością pojawią się sytuacje wymagające zmiany podejścia, trudniejsze rozmowy i decyzje, których dzisiaj nie potrafię jeszcze przewidzieć. Chciałabym jednak podejmować je świadomie, korzystając zarówno z posiadanej wiedzy, jak i z doświadczeń osób, z którymi będę współpracować.
Kiedy dziesięć lat temu broniłam pracy magisterskiej dotyczącej budowania skutecznych zespołów, nie przypuszczałam, że kiedyś wrócę do tego tematu w tak osobistych okolicznościach. Dziś prowadzę własną firmę i rozpoczęłam proces budowania zespołu opartego na wartościach, które są mi bliskie. Przede mną etap, w którym teoria, wieloletnie obserwacje i zawodowe doświadczenia będą stopniowo znajdować zastosowanie w codziennej praktyce.
Budowanie zespołu agentów nieruchomości stało się naturalnym kolejnym etapem rozwoju DT Nieruchomości. Jestem ciekawa, jak będzie wyglądała nasza przyszła współpraca, czego nauczymy się od siebie i co uda nam się wspólnie osiągnąć.
Nie wiem jeszcze, jak duży zespół ostatecznie powstanie. Znacznie ważniejsze jest dla mnie to, jacy ludzie go stworzą, jak będą ze sobą współpracować i z jakimi doświadczeniami zostaną Klienci, którzy nam zaufają.
I właśnie na tym chcę się skoncentrować.
